Will
Po chwili przyjechało pogotowie i zabrało dziewczyny, Już nigdy jej nie zostawię. Przeniosłem się do szpitala. Ever leżała już przytomna na łóżku. Miała różne przewody podłączane do ciała. Wszedłem do niej.
- Wszystko dobrze?
Uśmiechnęła się do mnie i szepnęła.
- Okay. Co z Van?
- Nie wiem. Wybacz, że się spóźniłem.
- To nic takiego. Nie na wszystko mamy wpływ.
Po chwili do pokoju wpadła pani Hart. Widocznie też nie miała ochoty na kłótnie. Spojrzała na mnie ze smutkiem i wróciła wzrokiem do córki.
- Jak się czujesz?
- Dobrze.
- Pytałam się lekarzy kiedy cię wypuszczą. Powiedzieli, że dokończą badania i jeśli wszystko będzie dobrze, to jeszcze dziś będziesz mogła wrócić do domu.
- To dobrze mamo.
Siedzieliśmy przy niej póki lekarze nie wypuścili jej do domu. Kazała poczekać na siebie na korytarzu i poszła do Vanessy.
Ever
Poszłam zobaczyć się z moją przyjaciółką. Van leżała nie przytomna na łóżku, a obok niej siedziała jej mama.
- Witaj Ever.- powiedziała przez łzy.
- Co z nią?
- Nie wiem. Jeszcze czekam.
Wiedziałam, że nie mogę zostać długo, więc poprosiłam.
- Jeśli będzie coś pni wiedzieć, czy zadzwoni pani do mnie?
- Tak. Ever. Idzi do domu odpocznij.
Jeszcze raz spojrzałam na Van. Wyglądała jakby spała.
Wyszłam z pokoju. Gdyby nie kable przeczepione do dłoni Van, to uwierzyłabym, że śpi. Po drodze spotkałam Ricka. Jego spojrzenie było jednoznaczne. Szedł do Van, do szpitala. W końcu to jej chłopak. Zadał mi nieme pytanie czy jest dobrze, a ja kiwnęłam głową na tak. Zostało mi z Willem tylko 11 dni. Teraz go potrzebuję. Poszłam do domu. Usiadłam na łóżku i zaczęłam płakać.
To wszystko mnie przerasta. W tedy nie wiedziałam, że łzy przydadzą mi się na później.
Rozdział EXTRA<3 Współczuję Ever, mam nadzieję, że dodasz szybko nexta!
OdpowiedzUsuńBiedna Ever...Rozdział MEEGA !!! Czekam na nexta ^.^
OdpowiedzUsuń